Wyzwanie czytelnicze 3650 stron- 2018

poniedziałek, 6 marca 2017

145.Ciocia Terenia- odsłona 3

Witajcie :)
Obawiam się,że robię się monotematyczna bo dzisiaj znów przychodzę pokazać postępy w portrecie. Nie są one tak znaczne jak ostatnio, ale jakieś tam są. Mam teraz znacznie mniej czasu na haftowanie, a przez tydzień nie ruszyłam haftu w ogóle.
17-tego lutego była u nas w Łodzi taka ślizgawica, że trudno było się utrzymać na nogach. I mnie nie ominęła ostra wywrotka i uderzyłam głową w krawężnik. Tydzień nie było mowy bym usiadła do haftu, ale już jest dobrze i działam dalej.

Moje postępy...ciocia zaczyna przeglądać na oczy :)


Pozdrawiam serdecznie

MIŚKA>

12 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za dalsze postępy. Niedługo juz będzie widać oczy.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moniczko mam nadzieję że już jest dobrze ze zdrowiem :) Postępy widać coraz bardziej. Trzymam kciuki za szybkie ukończenie :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie Ci idzie, a przy tylu szarości to pewnie łatwo nie jest:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojejku ale miałaś pecha!!!Mam nadzieję,że już jest wszystko w porządku.Haftu przybywa ciekawa jestem efektu:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Auć, ależ miałaś przygodę! A cała jesteś? Już ok? Podziwiam za ciepliwość bo i wzór i kolorystyka wymagające :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Współczuję wywrotki. Mam nadzieję, że ze zdrowiem wszystko w porządku?
    Postępy nad portretem posuwają się do przodu i oto chodzi. :) Pięknie przybywa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj biedna:( Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło:) Fajnie przybywa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciocia rośnie w oczach :)
    Mam nadzieję, że po upadku już nie ma śladu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że głowa cała i zdrowa już :)
    A ciocia coraz piękniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie się zapowiada :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. super :D czekam na efekt końcowy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że przybywa :).

    Oj, dobrze, że uderzenie nie było tak groźne ...

    OdpowiedzUsuń