środa, 28 października 2020

338. Pozdrowienia z łodzi

Witajcie.

Właśnie dzisiaj jest ostatni dzień mojego króciutkiego urlopu. I tylko dzisiaj miałam możliwość trochę sobie twórczo popracować. Poniedziałek spędziłam na cmentarzu, by posprzątać i udekorować groby moich bliskich. Nie wiadomo czy pozwolą nam pójść na nie 1 listopada. 

 Wtorek...to dopiero był szokujący dzień. Od kilku dni na klatce unosił się  nieznośny fetor. Powiadomiłam administrację i policję, ponieważ dawno nie widzieliśmy naszej sąsiadki z pierwszego piętra. Ta sąsiadka zawsze była bardzo dziwna- nigdy nie odpowiadała na powitanie, a jak mijałyśmy się na klatce to odwracała się do mnie plecami. Wolała obejść blok jeszcze raz dookoła niż wejść ze mną na klatkę. Niestety okazało się, że sąsiadka odeszła... w samotności i niezauważenie. Jak długo leżała, tego pewnie się nie dowiemy, ale ciężko mi było uwierzyć, że nikt z sąsiadów obok nie zauważył, że jej nie słychać w mieszkaniu, czy nie czuł tego okropnego zapachu. Błagam interesujcie się swoimi sąsiadami, szczególnie jak mieszkają sami i zwłaszcza teraz jak nakłada się na nas coraz większe obostrzenia. Administratorka podziękowała mi za reakcję ( choć niestety zbyt późną), bo nikt inny nie zareagował :(   

Dzisiaj usiadłam do karteczek, by odreagować wczorajszy stres. Powstało ich 10 - pozdrowień z mojego ukochanego miasta. 




 Z pomocą przyszły papiery od ITD COLLECTION- Beautiful Cities.








P.S. Przepraszam za opis mojego ciężkiego wtorku, ale pierwszy raz znalazłam się w takiej sytuacji.


Trzymajcie się zdrowo i dbajcie o siebie. Monika.

poniedziałek, 26 października 2020

337. Męska kartka

 Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie karteczki dla mężczyzny. Z pomocą przyszły papiery od ITD Collection


Karteczka jak zawsze prosta, nie przeładowana. Taka jakie lubię najbardziej.
Pozdrawiam Was cieplutko. Trzymajcie się zdrowo.
Monika.



środa, 21 października 2020

336. Zakładka do grubej książki

Witajcie Kochani.

Dzisiaj zakładka na wyzwanie u Hubki. Tytuł wyzwania- Gruba książka




Najgrubsza, jaką udało mi się wyszperać w mojej prywatnej bibliotece to "Labirynt duchów" Carlosa Ruiza  Zafona. Ma 894 strony.






 I jeszcze jedna zakładka, tym razem zrobiona na szydełku. Taka trochę nie udana i krzywa , ale jest- pani kredka :)



Chciałabym się jeszcze pochwalić paczuszką jaką dostałam od Agatki Baran. Paczuszką zupełnie niespodziewaną, za którą niezmiernie dziękuję :)





Agatko "zrobiłaś mi" cudowny tydzień :) Dostać taką niespodziankę w poniedziałek to dziób się cieszy jak nie wiem :)


Pozdrawiam serdecznie. Monika.