Witajcie.
To mój pierwszy post w nowym roku, więc przyjmijcie moje Kochane Dziewczyny serdeczne życzenia z tej okazji. Mam nadzieję, że weszłyście w ten rok bez zmartwień i trosk, a z olbrzymimi pokładami energii i radości. Nie zmieniajcie się, inspirujcie, zdobywajcie nowe przyjaźnie i pielęgnujcie już istniejące. Niech Wam się darzy!!!
Nowy Rok i nowe wyzwania. Odwiedzając Wasze blogi, trafiłam na fantastyczną zabawę u Hubki. Ewcia zaproponowała zabawę zakładkową. Ponieważ kocham zakładki wprost obłędnie to postanowiłam tym razem dołączyć do wyzwania.
Wyzwanie na styczeń to...
Książka która mnie zapadła głęboko w serce to-
"Spotkamy się kiedyś w moim raju"- Christel i Isabell Zachert.
Książka ta, to wspomnienia matki-Christel, przeplatane kartkami z pamiętnika córki- Isabell- z ich ostatniego , wspólnego roku. To prawdziwa opowieść o młodziutkiej 15-letniej dziewczynie, chorej na raka, która pragnęła żyć, walczyła o to życie z całych sił i...przegrała tą walkę.
Sięgnęłam po nią z pełną świadomością co w niej znajdę. Przepłakałam "od dechy, do dechy".
Czemu taka interpretacja?
Dla mnie raj to przede wszystkim Anioły, a literka S to to obiecane spotkanie.
"Odwaga jest darem, nie można jej kupić ani sobie nakazać. Odwaga musi zrodzić się w człowieku"
Christel Zachert.
Pozdrawiam serdecznie.
Monika.


